Będziemy tak długo budzić Polskiego Ducha, że nawet, gdyby już był martwy, ożyje.
Szanowni Członkowie i Sympatycy Wrocławskiego Komitetu,
Drodzy Patrioci,
Minął właśnie z okładem termin, w jakim mogliśmy się spodziewać odpowiedzi na nasz list, skierowany do Premiera Jarosława Kaczyńskiego, w którym zawarliśmy prośbą o zajęcie jednoznacznego stanowiska w kwestii niebywałych żądań szefa miejskiej struktury partyjnej miejscowego PiS-u i powiązanych z nim osób, sformułowanych w przesłanym nam, piśmie przedprocesowym.
Po roku bardzo aktywnej działalności i wysiłkach zmierzających do stworzenia ogólnopolskiej Federacji Komitetów Poparcia oraz skonsolidowania wokół niej krajowych i polonijnych środowisk patriotycznych, zażądano od nas, abyśmy zaprzestali dalszego otwartego popierania Prezesa partii oraz mianowania się Wrocławskim Komitetem Poparcia Jarosława Kaczyńskiego.
Może to przypadek, ale szantaż procesowy dziwnie zbiegł się w czasie z zapowiedzią realizacji idei Listy Narodowej, jako nowego, po zniszczeniu Deklaracji Łódzkiej, spoiwa konsolidacji i współdziałania podmiotów patriotycznych, i realnej drogi do odzyskania państwa przez Obywateli Rzeczypospolitej.
W całym kuriozum tego zdarzenia, oczywistym było, że jedyną osobą, która może powstrzymać dalsze ataki struktury partyjnej na Wrocławski Komitet oraz przeciwstawić się sformułowanemu przez jej przedstawiciela, nakazowi usunięcia szyldu popieranego przez nas Kandydata na Prezydenta RP, jest sam Jarosław Kaczyński. Pomimo jednak, iż zrobiliśmy wszystko, aby nasz list dotarł do Adresata, z wielką przykrością musimy dzisiaj skonstatować, że nie uznano za stosowne udzielić nam jakiejkolwiek odpowiedzi.
W tej sytuacji, nie pozostaje nam zatem nic innego, jak tylko zastosować się do wymagań szefa miejskiej struktury partyjnej PiS-u we Wrocławiu i odstąpić od popierania Prezesa tej partii. Spełniając drugi z postulatów rzeczonego funkcjonariusza, zmuszeni jesteśmy usunąć szyld Jarosława Kaczyńskiego z naszej witryny internetowej i zmienić nazwę naszego zgromadzenia. Po wielu konsultacjach, uznaliśmy, że dotychczasowa nazwa Wrocławski Komitet Poparcia Jarosława Kaczyńskiego zostanie zastąpiona nazwą;
Wrocławski Komitet Patriotyczny.
Mając na względzie położenie innych Komitetów Poparcia w Polsce i poza jej granicami, a szczególnie tych, które zostały założone po wystosowanym przez nas apelu, zaleca się rozważenie możliwości zmiany ich nazewnictwa na takie, które nie będzie kolidować z wymogami stawianymi przez struktury partii PiS, które najwyraźniej są jedynymi dysponentami loga Pana Prezesa. Podobnie, jak ma to miejsce w przypadku Wrocławskiego Komitetu, wskazane wydaje się również zachowanie ostrożności z dalszym afiszowaniem się, że powstałe środowiska są Komitetami Poparcia Jarosława Kaczyńskiego. Uważamy, że formuła lokalnych Komitetów Patriotycznych jest jak najbardziej bezpieczna od roszczeń partyjnych i pozwoli nam uniknąć kolejnych ataków ze strony tej organizacji. Ponadto, dzięki takiemu rozwiązaniu, zachowamy także poczucie dotychczasowej łączności również w sferze nazewnictwa.
Na koniec, w imieniu Wrocławskiego Komitetu, pragnę wszystkich Państwa zapewnić, że nie zaprzestaniemy pracy dla Polski, a podstawą naszej działalności będzie jak dotychczas, budowa więzi i siły narodowej. W służbie takiej widzimy szansę na podźwignięcie Ojczyzny i zabezpieczenie jej interesów, a przez to, interesów i praw Obywateli Rzeczypospolitej.
Tę Polską Siłę chcemy pomnażać i chronić, wspierając tych wszystkich,
którzy sny i pragnienia mają podobne a czucie i odwagę godną Narodowego Celu.
Będziemy tak długo budzić Polskiego Ducha,
że nawet, gdyby już uległ zaprzaństwu i Narodowi swojemu bluźnił, odnajdzie się,
że nawet, gdyby do dna beznadziei przykutym został, poderwie się ku światłu wolności;
że nawet, gdyby już był martwy, ożyje.
Marek Delimat
Grupa Inicjatywna
Wrocławskiego Komitetu

Pozbawieni Ojczyzny Polacy zawsze i do końca są gotowi o nią walczyć. Zróbmy jednak wszystko, aby nie doprowadzić do tej ostateczności. Nie wolno nam tylko czekać do momentu, aż zabraknie wyjścia.
Członkowie i Sympatycy
Wrocławskiego Komitetu Patriotycznego,
Przedstaw iciele i Delegaci
Konwentu Narodowego Polski,
Drodzy Patrioci,
Znając niebezpieczeństwa, jakie niesie za sobą społeczna zgoda na rozprzestrzenianie się przemocy sądowej, wyrażamy swój zdecydowany sprzeciw i protestujemy, wobec działań, które godzą w podstawowe prawo Polaków, jakim jest prawo do prawdy.
Obserwuje go od lat i nie pamietam, zeby sie zniżył do jakiejs tam reakcji na podobne teksty.
No co innego gdyby Tusk cos napisał lub powiedział, to wtedy tak. Wtedy cos powie i nawet sie oburzy. Czasami nawet wyszuka jakiegos agenta i jemu przypisze autorstwo niecnego podstepu.
Potrafi także publicznie zganić. Potrafi powiedziec - my jako PiS nie wyrazamy na to zgody. Potrafi powiedziec wiele z czego kompletnie nic nie wynika. Dlatego mamy tak jak mamy.
Szkoda, ze nawet dla siebie nie mam nic na obronę, by oczyscic sie z naiwności.
Czas juz wielki zaczac tworzyc Polske na nowo, dla Jej chwały i chwały Przodków, ku naszym pozytkom doczesnym i naszym nastepcom.
Typowym przekłamaniem Delimata jest stwierdzenie, iż spełnia on „drugi z postulatów rzeczonego funkcjonariusza”. Otóż nie jest to postulat rzeczonego "funkcjonariusza" (pomijam pejoratywność tego sposobu pisania – Jarosław Kaczyński to w końcu też funkcjonariusz PiS!) tylko praktycznie wszystkich sygnatariuszy Wrocławskiego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego oraz kręgu kierowniczego osób Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego, więc Macieja Łopińskiego, dr Barbary Fedyszak-Radziejowskiej, prof. Zdziaława Krasnodębskiego. Z całą pewnością Funkcjonariusz PiS Jarosław Kaczyński również nie życzy sobie „popierania” (czytaj: zwalczania Prawa i Sprawiedliwości) Go w sposób przyjęty przez Delimata i grupkę jego pomocników.
Delimat pisząc: „po roku bardzo aktywnej działalności”. Czyjej ? Swojej? Delimat rzeczywiście przez ostatni rok pracowicie zwalczał Prawo i Sprawiedliwość i działał na nerwy Jarosławowi Kaczyńskiemu, ale żadnej konstruktywnej działalności nie prowadził. O działalności Wrocławskiego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego, z którą Delimat nie miał nic wspólnego poczytać można na oficjalnej stronie Wrocławskiego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego.
Czego jeszcze dowiadujemy się z listu Delimata? Pisze on: „zaleca się rozważenie możliwości zmiany ich nazewnictwa na takie, które nie będzie kolidować z wymogami stawianymi przez struktury partii PiS”. Facet, którego zadaniem było rozbijanie cennej społecznej inicjatywy jaką były Społeczne Komitety Poparcia Jarosława Kaczyńskiego oraz zwalczanie Prawa i Sprawiedliwości coś „zaleca” Komitetom Poparcia Jarosława Kaczyńskiego! Jego "zalecenia" porównać można do zaleceń dla Prawa i Sprawiedliwości, które zgłasza wobec PiS Kluzik-Rostkowska, Libicki, Migalski i im podobni.
Niech żyją Społeczne Komitety Poparcia Jarosława Kaczyńskiego! Niech żyje Jarosław Kaczyński!
Właśnie przeglądałam materiały ze śledztwa obywatelskiego i analiz czterech narracji dotyczących "katastrofy smoleńskiej". Maskirowka. Znowu płakałam słuchając wspomnień rodzin i pieśni gruzińskich, poświęconych przyjaciołom, Lechowi i Marii Kaczyńskim. Przypomniało mi się to wszystko, co wówczas przeżyłam ja i moi Rodacy i przypomniałam sobie, dlaczego znalazłam się 1 października 2010 na spotkaniu Wrocławskiego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego. To były wzniosłe chwile.
Kiedy dziś patrzę na to, co zrobili z moją nadzieją i z moją duszą ci, związani tak, czy inaczej z PiS, działacze, którzy zamiast budować zniszczyli mnie i Wrocławski Komitet JK w imię swoich partykularnych interesów, jest mi strasznie smutno. I nie pomaga nic, że przewidywałam taki scenariusz, patrząc na to co robi wrocławski PiS. Strasznie mi smutno, kiedy myślę o poległych pod Smoleńskiem i o Polakach, którzy poderwali się po tym do lotu ku wolności i też zostali strąceni. Nie wszyscy na szczęście. Wielu pozostało Niezłomnych - Niezłomnych Rycerzy Rzeczpospolitej.
Gdyby nie Pan znów bym pewnie zgorzkniała i musiałabym zapomnieć o mojej miłości do Polski Mojej Ojczyzny, pewnie utonęłabym w brudzie, którym mnie oblepiono. Jasny lot do wolności chciano zamienić mi na tarzanie się w błocie - tego środowiska, które bezwzględnie walczyło z Panem za to, że jest Pan wolnym, nonkonformistycznym człowiekiem, dla którego Polska, to nie układ, projekt, interes, ale Nasza Ojczyzna, Matka, Ukochana Ziemia.
Panie Marku. Dziękuję Bogu, że Pana poznałam, a poprzez Pana wielu innych szlachetnych Polaków. Pozwoliliście mi zachować godność - wśród tych złych i zdemoralizowanych do szpiku kości ludzi z otoczenia wrocławskiego PiS, którzy chcieli nas zniszczyć najbrudniejszymi metodami.
Wrocławski Komitet Patriotyczny to jest wspaniała formuła. Tutaj możemy działać dla Polski w poczuciu wolności, w poczuciu służby Ojczyźnie, w poczuciu odpowiedzialności za Naród, w imię najszczytniejszych wartości, które niech nas prowadzą po trudnych drogach walki o wolną Polskę, w imię wartości wypisywanych na polskich sztandarach: Bóg, Honor, Ojczyzna. Tak nam dopomóż Bóg.
To się nazywa przejęcie struktury obywatelskiego Wrocławskiego Komitetu Poparcia JK, zniszczenie jego społecznego charakteru i spacyfikowanie go w najlepszym stylu służb specjalnych. Zero wolności, wszystko pod kontrolą. Orwell nie opuszcza PiS i nawet on by tego lepiej nie wymyślił, za to służby specjalne - tak. Pytanie jest tylko takie - czyje?
De profundis, Rozpędowski to ty?
We Wrocławiu już nie ma obywatelskiego Społecznego Komitetu Poparcia JK, ale tylko Komitet Poparcia PiS, powstały w styczniu 2011 po spacyfikowaniu, przejęciu i zniszczeniu obywatelskiego Komitetu Poparcia JK. Tak więc nie wrzeszcz obłudniku: "Niech żyją Społeczne Komitety Poparcia Jarosława Kaczyńskiego!", bo sam je mordowałeś, kanalio.
Kłamiesz De profundis, oszuście: "Rzecznicy Wrocławskiego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego, z których poza Radosławem Rozpędowskim nikt nie jest członkiem PiS (Marek Dyżewski, Krzysztof Grzelczyk, Małgorzata Jaszczuk-Surma, Krzysztof Kobielski, Marek Muszyński, Jerzy Pietraszko)".
Wśród tych "rzeczników", którzy sami siebie powybierali na zmanipulowanym zebraniu w styczniu 2011, jest jeszcze co najmniej dwóch byłych prominentnych członków PiS - Grzelczyk, wojewoda z ramienia tej partii i Muszyński, a więc razem z Rozpędowskim - trzech na siedmiu; i ty o tym wiesz równie dobrze jak ja, więc dlaczego kłamiesz. Nie wiem, jaka jest relacja Małgorzaty Jaszczuk-Surma do PiS, ale to pewnie biznesowy układ, może Jackiewicza albo mąż? W składzie tym jest też przynajmniej jeden, dwóch świrów i z całą pewnością funkcjonariusze służb specjalnych. Zgadnij którzy, a może dobrze wiesz?
Niech żyje Polska, niech Polacy będą wolni i szczęśliwi, niech powróci do nas miłość Boża, dobroć między ludźmi i dostatek w naszych domach, w naszej Ojczyźnie. Furda tam jakieś komitety. Są sprawy ważniejsze De profundis. Pomyśl o tym, jeśli potrafisz i jeśli jesteś Polakiem.
www.polskatoty.pl
30 czerwiec 2011. Spontaniczny ruch społeczny Polska To Ty jest wszędzie tam gdzie są ludzie, którzy walczą o pomyślność Polski i jej obywateli, popieramy i włączamy się do akcji.
KONTAKT 514 74 72 73
Jeśli chciał(a)byś coś jeszcze zrobić dla naszej Ojczyzny ,przyłącz się do nas !!!
Łączymy się gdyż wszystko to co inni przed nami robili było MAŁO SKUTECZNE !!!
kontakt@wroclawskikomitet.pl